A.D.: 18 Październik 2017    |    Dziś świętego (-ej): Piotra, Michała, Ziemowita

Patriota.pl

Miłość jest gorzka i słodka, ale nikt nie potrafi powiedzieć,
co jest w niej słodsze, gorycz czy słodycz.
Ezra Pound

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
Okolice
04.12.13 Między kostnicą a burdelem, czyli Ukrainy droga do dobrobytu

To co dzieje się teraz w Kijowie to próba zawoalowanego zamachu stanu. Można Wiktora Janukowycza lubić lub nie (ja go lubię w przeciwieństwie do tej banderówki Tymoszenko), ale zrobił bardzo dobrze odrzucając rujnująca dla Ukrainy umowę stowarzyszeniową. Jeśli Ukraińcy mają trochę rozsądku, to pod żadnym pozorem nie powinni pakować się do euro szamba. Unia Europejska jest zaprzeczeniem wolnego rynku. Jest to biurokratyczna oligarchia, która niszczy przedsiębiorczość, ludzkie sumienia i wszystko, co piękne.

Więcej
30.09.13 Rysy na micie założycielskim, czyli chrześcijanie ante portas

Po 65 latach przebywania na wygnaniu, palestyńscy chrześcijanie domagają się od rządu izraelskiego, aby wreszcie dotrzymał obietnicy i pozwolił im wrócić do domów ich przodków. Jednak władze w Tel Awiwie ociągają się z zajęciem jasnego stanowiska w tej sprawie, obawiają się, że taka decyzja podniosłaby falę roszczeń ze strony wszystkich Palestyńczyków wypędzonych w czasie wojny, której konsekwencją było powstanie państwa Izrael.

Więcej
25.09.13 Arktyka skuta lodem, czyli eurobeton nadal przegrzany

Jednak ani zdrowy rozsądek, ani raporty naukowców nie robią wrażenia na unijnym betonie. Komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard stwierdziła w rozmowie z dziennikiem „The Daily Telegraph”, że niezależnie od tego, czy naukowcy mylą się w sprawie „globalnego ocieplenia”, czy też nie, Unia Europejska i tak będzie realizować odpowiednią politykę energetyczną, nawet jeśli skutkuje ona podwyżką cen. A więc nie chodzi o klimat i środowisko, a o grubą kasę m.in. kosztem Polski.

Więcej
16.09.13 Piece of cake, czyli w objęciach homotyranii

Na początku tego roku właściciele cukierni Sweet Cakes By Melissa w miasteczku Gresham znaleźli się pod ostrzałem homoseksualnych aktywistów po tym, jak dwie lesbijki złożyły skargę na cukiernię twierdząc, że jej właściciel powiedział im, że są „obrzydliwością w oczach Pana”, a swoje pieniądze mogą sobie zabrać. Jednak Klein tłumaczył, że tylko przeprosił za marnowanie ich czasu i powiedział, że nie obsługują „małżeństw” tej samej płci.

Więcej
06.09.13 Faceci ponad wszystko, czyli gender muru nie przebije

W ciągu zaledwie 110 lat, w okresie od 1870 do 1980 r., przeciętny wzrost europejskiego mężczyzny zwiększył się aż o 11 centymetrów. Wbrew oczekiwaniom naukowców okazało się, że największe przyspieszenie przeciętnego wzrostu Europejczyków nastąpiło w czasie obu wojen światowych i wielkiego kryzysu z końca lat 20. i początku 30. XX wieku, kiedy można było spodziewać się, że ubóstwo, racjonowanie żywności i wojenne trudności powinny raczej hamować tempo wzrostu ludzi.

Więcej
22.07.13 „Pedeństwo” lub „lesbeństwo”, czyli małżeństwo w krainie kangurów

Australijski polityk Fred Nile uważa, że homoseksualni dewianci powinni określać swoje związki mianem homiage lub lesiage. Są to terminy utworzone na zasadzie skojarzeniowej gry słów od angielskiego słowa mariage, oznaczającego małżeństwo. W języku polskim należałoby więc przetłumaczyć te określenia mniej więcej jako „pedeństwo” lub „lesbeństwo”. Są to oczywiście propozycje robocze.

Więcej
27.06.13 Masowanie prostaty, czyli preferencje Sądu Najwyższego USA

W wydanym w środę orzeczeniu Sąd stwierdził, że część 3. Defense of Marriage Act, która definiuje małżeństwo jako związek jednego mężczyzny i jednej kobiety, narusza zawartą w Konstytucji USA gwarancję ochrony równości. „Zdeklarowanym celem i praktycznym efektem ustawy, o której mowa, jest nałożenie niedogodności, osobnego statusu, w więc piętna na wszystkich, którzy wstępują w jednopłciowe związki małżeńskie uznane za zgodne z prawem przez niekwestionowane organy władzy poszczególnych stanów” – napisano w uzasadnieniu orzeczenia.

Więcej
20.06.13 Coraz bardziej powszechny, czyli nowy kościół w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

W obecności tysięcy wiernych prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów kardynał Fernando Filoni konsekrował w piątek 14 czerwca br. nowy kościół katolicki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kościół pw. Św. Antoniego z Padwy wzniesiono w położonym na północnym wschodzie kraju mieście Jazīrat Al Hamra nad Zatoką Perską.

Więcej
31.05.13 Kopernik była kobietą, czyli prezydencka laudacja dla koszernych mediów

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, w imieniu prezydenta Baracka Obamy (w niektórych środowiskach znanego jako Berek Onana) spotkał się, na konferencji zorganizowanej w ubiegłym tygodniu przez Krajowy Komitet Demokratów, z liderami organizacji żydowskich w USA z okazji Miesiąca Pamięci Żydowskiego Dziedzictwa [sic!]. 

Więcej
29.05.13 Raj utracony, czyli our time will come

Amerykański rząd planuje znaczną redukcję dotacji z budżetu federalnego na pomoc żywnościową dla najuboższych Amerykanów. Plany te wywołały niepokój organizacji dobroczynnych, które zaapelowały do Kongresu o utrzymanie dotacji na dotychczasowym poziomie. Jednocześnie ostrzegły, że nie będą w stanie zrównoważyć spowodowanej cięciami różnicy w budżecie pomocowym.

Więcej
27.05.13 Śmierć za śmierć, czyli dlaczego Gosnell przeżył

Trzy dni po opublikowaniu wyników sondażu, Kermit Gosnell został uznany winnym popełnienia trzech morderstw pierwszego stopnia, a także nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety, która poddała się tzw. aborcji w jego klinice. Następnego dnia w wyniku ugody z prokuratorem sąd skazał go na karę dożywotniego więzienia bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie. Tylko przyjmując taki wyrok mógł uniknąć kary śmierci.

Więcej
22.05.13 Trójkolorowa hańba, czyli śmierć człowieka zrozpaczonego

Symbolicznego i spektakularnego – jak zapowiadał na swoim blogu – gestu dokonał w dniu 21 maja 2013 r., o godz. 17.30, za ołtarzem głównym katedry Notre-Dame w Paryżu, 78-letni Dominique Venner, nacjonalista, patriota francuski, pisarz, redaktor (kierował dwumiesięcznikiem historycznym „Nouvelle Revue d’Histoire”), autor publikacji historycznych  i o tematyce militarnej.

Więcej
15.05.13 Cyberpenetracja cyberwłamywaczy, czyli Państwo Środka sekuje jankesów

Po raz pierwszy Stany Zjednoczone otwarcie oskarżyły Chiny, że używają cyberszpiegostwa w celu zdobycia technologii umożliwiających szybką modernizację sił zbrojnych. W opublikowanym 6 maja przez amerykański resort obrony raporcie, przedstawiciele Pentagonu expresis verbis oskarżyli Chińczyków o podejmowane próby włamania do komputerów amerykańskiego systemu obrony. Pekin natychmiast zdecydowanie zaprzeczył oskarżeniom Amerykanów.

Więcej
25.04.13 Zabić drozda, czyli tęsknota za Ku-Klux-Klanem

Była pracownica kliniki aborcyjnej w Filadelfii, prowadzonej przez aborcjonistę Kermita Gosnella, oskarżonego m.in. o zabijanie z zimną krwią już urodzonych dzieci, zeznała, że widziała „ponad dziesięcioro oddychających dzieci”, zanim Gosnell lub inny członek personelu przeciął ich karki. Kobieta stwierdziła, że była tak zbulwersowana panującymi w klinice procedurami, że postanowiła udokumentować nadużycia na zdjęciach po czym zawiadomiła właściwe władze.

Więcej
23.04.13 Kochajmy się jedni na drugich, czyli sodomia na antypodach

Nowozelandzki Parlament 77 głosami za i przy 44 głosach sprzeciwu uchwalił 17 kwietnia ustawę legalizującą tzw. małżeństwa homoseksualne. Tym samym kraj ten dołączył do Argentyny, Belgii, Kanady, Danii, Islandii, Holandii, Norwegii, Portugalii, Republiki Południowej Afryki, Hiszpanii i Szwecji, które w pełni zalegalizowały sodomiczne związki pod nazwą „małżeństw homoseksualnych”.

Więcej
23.11.15 Gnida w mierzwie, czyli polska racja stanu

Panie Waszczykowski, to co Pan wygadujesz nie tylko uwłacza elementarnej inteligencji przeciętnego Polaka, ale dobitnie świadczy o tym, że służysz Pan obcym interesom. Nie chcę słyszeć o przyjmowaniu jakichkolwiek imigrantów. Zamknij wreszcie Pan ten temat i powiedz stanowcze NIE. Tak Ci każę jako Twój suweren, który 25 października 2015 r. wyniósł Cię na ten urząd. Mi masz służyć, a nie jak ten zdrajca Tusk, Junkerowi i Angeli Merkel, bo z płaconych przeze mnie podatków żyjesz!

Więcej
14.09.15 Wypierzmy mózgi z propagandowych detergentów, czyli marsz świętych

Okazuje się, że zorganizowana przez Obóz Radykalno-Narodowy warszawska manifestacja przeciwko sprowadzaniu do Polski islamskich imigrantów stała się sukcesem na miarę europejską. Zauważyło ją wiele zachodnich mediów (m.in. „Daily Mail”, „New York Times”), chociaż oczywiście w bardzo niekorzystnym świetle. Te dyktowane z ulicy Czerskiej dziennikarskie gnioty opisując protesty w całej Europie robiły wszystko, aby zdyskredytować zarówno wagę tych protestów, jak i ich skalę, używając w ich kontekście takich określeń jak rasizm, nacjonalizm czy ksenofobia i zaniżając ostro liczbę uczestników. W odniesieniu do warszawskiej manifestacji pisano o 5 tysiącach uczestników, podczas gdy nawet same władze Warszawy ustaliły ich liczbę na 7 tysięcy.

Więcej
05.08.13 Mickey Mouse ze stenem, czyli komercha in statu nascendi

Dziwi mnie jednak, że obroną pamięci powstania i powstańców zajął się tygodnik, który jest tubą środowisk zazwyczaj narzekających na to, jak nudne i staromodne są tradycyjne metody przekazywania wiedzy. Ten zwrot o 180 stopni mocno dziwi, a wręcz budzi podejrzenia. Wydaje się, że „Wprost” należy do tej części polskiego spektrum czasopism, które zawsze i wobec wszystkiego jest na „nie”. Jako że mieliśmy akurat rocznicę wybuchu Powstania, „Wprost” chciał mieć jakiś bieżący temat. Znalazł go, przez chwilę będąc na topie medialnym, nie wcelował jednak w nastroje ludzi, którym podoba się to niestandardowe promowanie historii.

Więcej
09.04.13 Sic transit gloria mundi, czyli o narodzie bez jaj

Zatrważająco niski jest też współczynnik dzietności, który w 2011 r. wyniósł zaledwie 1,3 dziecka. Oznacza to, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) rodzi się 130 dzieci. Taki wskaźnik nie tylko nie gwarantuje zastępowalności pokoleń, ale oznacza głęboką demograficzną zapaść. Współczynnik dzietności – pisze HLI Polska – „jest tak niski, iż populacja nie rokuje żadnego rozwoju demograficznego”, lecz spadek.

Więcej
15.07.12 Pociąg pancerny w tunelu, czyli geriatryczne miraże

Może i jest to jakieś wyjście? Niedługo Platforma „Obywatelska” zafunduje nam z błogosławieństwem wielebnego Jarosława Gowina ustawę eutanazyjną i problem lęku przed starością zniknie sam. Mając do wyboru długotrwałą śmierć głodową w zapomnieniu i szybką z pełną państwową kurtuazją nikt „rozsądny” nie będzie się zastanawiać. Niech więc „rządzi” Platforma, która doprowadziła do takiego stanu polskie społeczeństwo, że ludzie ze strachu przed nędzą starości będą woleli się zabijać.

Więcej
14.07.12 Clockwork orange,oi!, czyli koniec starego, gównianego miazmatu

Dobra wiadomość dla warszawiaków i wszystkich prawdziwych Polaków. Szambo, które wybiło trzy lata temu na rogu Nowego Świata i ul. Świętokrzyskiej odpłynie już dziś, 15 lipca, miejmy nadzieję, raz na zawsze i nie zanieczyści innych okolic.

Więcej
01.06.12 Portal Patriota.pl patronem medialnym koncertu „Polski rap patriotyczny”

W najbliższą sobotę - 2 czerwca 2012 r. - odbędzie się koncert „Polski rap patriotyczny”, podczas którego wystąpią: 
- ZJEDNOCZONY URSYNÓW
- PODZIEMNY STYL
- PEWNA POZYCJA

Zapraszamy do klubu „Czarna Perła” w Warszawie, ul. Kolejowa 8/10, od godz. 19.00.
Bilety w cenie 10 zł.

Więcej
04.05.12 Strzał w jądra, czyli kto i jak nam podziękuje za EURO

Pan Prezes Jarosława K., w zgodzie z najbardziej radykalnymi formami oprawności politycznej, odniósł się w swoim wystąpieniu, datowanym – a jakże – 3 maja (co za wygodna data dla wszelkich hipokrytów i oportunistów, zarówno tych sprzed 300 lat, jak i obecnych wichrzycieli) do sprawy bojkotu rozgrywek futbolowych pn. EURO 2012 rozgrywanych na Ukrainie. To, co zaprezentował w swoim kolejnym błyskotliwym wystąpieniu to już nawet nie strzał w stopę, kolano czy od niedawna przysłowiowy policzek, ale kolejna próba politycznej autokastracji Pan Prezesa. Rzecz w tym, żeby to chociaż raz Panu Prezesowi się udało do końca, bo jak na razie mimo wielu prób i wystawiania d… na ostrzał Pan Prezes nie rządzi, co prawda, w kraju, ale też nie znika z firmamentu politycznego, co jest niewątpliwie na rękę jego wszelkim oponentom i adwersarzom. Przecież to marzenie mieć kogoś takiego za przeciwnika.

Więcej
22.03.12 Niezawisły od prawdy, czyli państwo v. „Biuletyn Narodowy”

W poniedziałek, 20 lutego 2012 r. w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie odbyła się kolejna rozprawa w procesie przeciwko Grzegorzowi Wysokowi fałszywie oskarżonemu o znieważenie i nawoływanie do nienawiści wobec narodu żydowskiego na łamach redagowanego i wydawanego przez siebie czasopisma „Biuletyn Narodowy”.

Na rozprawę nie stawił się żaden ze świadków, gdyż sąd... nie wysłał im wezwań. Sędzia Andrzej Woźniak odrzucił, zgłoszony na poprzedniej rozprawie przez Grzegorza Wysoka wniosek o powołanie w charakterze biegłego prof. Bogusława Wolniewicza. Ponieważ na poprzedniej rozprawie sędzia odrzucił wniosek o powołanie w charakterze biegłego prof. Mieczysława Ryby, motywując to tym, że jest on historykiem, Grzegorz Wysok wniósł o pominięcie i wyłączenie z akt sprawy „opinii” dr Konrada Zielińskiego, gdyż jest on również historykiem, a dodatkowo wystąpiły okoliczności podważające bezstronność biegłego, gdyż K. Zieliński przyznał, że jest finansowany przez instytucje żydowskie. To mocno skonfudowało sędziego A. Woźniaka, który przyznał sobie prawo do ustosunkowania się do tego wniosku „na etapie wyrokowania”.

Następna rozprawa ma odbyć się we wtorek, 3 kwietnia 2012 r., o godz. 9.00, w sali XIV w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu 78. Do przesłuchania pozostało jeszcze 12 świadków: m.in. profesor Ryszard Bender, red. Piotr Zychowicz z „Rzeczypospolitej”, prezes NOP Adam Gmurczyk, twórca „Telewizji Narodowej” Eugeniusz Sendecki, a także 5 radnych miejskich Lublina poprzedniej kadencji.

Rozprawa jest jawna, wstęp wolny.


[od Redakcji]

Z pewnością pan Grzegorz Wysok będzie potrzebował wszechstronnego wsparcia, tym bardziej, że przyjęta przez sędziego linia postępowania sądowego (m.in. manipulowanie biegłymi) wydaje się wskazywać, że wyrok być może został już wydany. Rozprawy sądowe ostatniego czasu np. przeciwko „Gościowi Niedzielnemu” pokazują, że podobnie jak w czasach stalinowskich sędziowie nie liczą się z prawdą, zaś prawo nie jest dla nich sztuką czynienia dobra i sprawiedliwości, lecz instrumentem kneblowania ust głosicielom niepoprawnych poglądów. Dlatego apelujemy, aby każdy, kto tylko może, wsparł Grzegorza Wysoka przynajmniej swoją życzliwą obecnością. Może i wyrok został już wydany, ale nie został jeszcze ogłoszony, dlatego warto walczyć do końca.

02.03.12 Pamięć żyje!!! Fotorelacja z manifestacji w hołdzie Żołnierzom Wyklętym

 

 

 

Leszek Czajkowski

Żołnierze Wyklęci

Osuszył czas mokradła krwi,
Czerwone słońce znów w zenicie…
Czy warto było w wojny dni
Za taki kraj oddawać życie?

Więcej
29.02.12 Cała Polska oddaje hołd Żołnierzom Niezłomnym!

Oddanie należnej czci Bohaterom walczącym o niepodległość Polski oraz kultywowanie pamięci o Niezłomnych, jest powinnością każdego patrioty. Powinnością tym większą, że dzisiaj, w obliczu antynarodowej propagandy i uzależnienia Kraju od ośrodków decyzyjnych za granicą, pamięć ta narażona jest na wymarcie. Nie pozwólmy, by demoliberalnym władzom III RP, marionetkom Brukseli i Waszyngtonu udało się to, czego próbowali dokonać ich poprzednicy służący Moskwie.

Hołd dla Żołnierzy Wyklętych - zestawienie akcji w całej Polsce.

 

Więcej
22.02.12 Kosovo je srce Srbije!

W sobotę, zgodnie z zapowiedziami, ulicami Warszawy przeszedł, zorganizowany przez Autonomicznych Nacjonalistów oraz Komitet Polacy na Rzecz Serbskiego Kosowa, marsz, w którym udział wzięło około 1500 osób. Manifestacja rozpoczęła się od Ogrodu Saskiego, następnie przeszła ulicą Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem oraz Świętokrzyską, aż do budynku Parlamentu Europejskiego.

Demonstrację zasiliły ekipy kibicowskie przede wszystkim Legii Warszawa, ale także Zawiszy Bydgoszcz, Lecha Poznań, Śląska Wrocław Motoru Lublin. Nad pochodem cały czas powiewały flagi serbskie, a obecni na pochodzie Serbowie (mieszkający w Polsce i goście z Serbii), w rytm przyśpiewki Kosovo je srce Srbije!!!, czynnie demonstrowali razem z braćmi Słowianami znad Wisły. Były też – proszę się nie dziwić – flagi amerykańskie, ale zawieszone w geście protestu odwrotnie. Ponadto w czasie marszu skandowano hasła: „USA – imperium zła”, „Precz z albańską okupacją’, „Kosowo jest serbskie”, „Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści”, „Nacjonalizm naszą drogą”, „Wielka Polska, Wielka Serbia”, „Serbskie Kosowo, Polski Śląsk”.

W marszu wzięły także udział inne organizacje popierające szczytną ideę protestu, m.in. Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny, Narodowe Odrodzenie Polski, Niezależne Stronnictwo Akademickie, Inicjatywa 14, grupa rekonstrukcyjna NSZ. Zwracały  także uwagę flagi narodowe Ukrainy i Białorusi, których społeczeństwa również nigdy nie pogodziły się z rozbiorem słowiańskiej Serbii.

Przy okazji marszu załatwiono zaległe porachunki z lewacką mierzwą osiadłą w lokalu Nowy Wspaniały Świat, prowadzonym przez szmatławiec „Krytykę Polityczną”. Szczury z Nowego Światu, pozbawione opieki teutońskich towarzyszy, obrzucone petardami i hasłami w stylu „Antifa – łowcy HIV-a”, pochowały czerwone dupska i modliły się do materii nieożywionej, aby nie spotkało ich coś gorszego.

Manifestację zakończyły przemówienia m.in. znawcy tematyki bałkańskiej Pana Marka Skawińskiego oraz Pana Artura Zawiszy.



Przypomnijmy fakty historyczne: Państwo serbskie powstało w IX wieku, a więc słowiańska Serbia jest rówieśniczką słowiańskiej Polski – ma około 1000 lat. Na terenie Kosowa Słowianie osiedlali się już w VII wieku, stąd – mimo dzisiejszej muzułmanizacji tego regionu – 98% nazw geograficznych Kosowa ma źródłosłów słowiański. Kosowo w XII wieku stało się integralną częścią, a dwa wieki później centralną częścią państwa serbskiego, pełną miast, wsi, zamków, chrześcijańskich monastyrów i kościołów. Od tamtej pory Serbowie nigdy nie przestali mówić, że ziemia kosowska jest "kolebką narodu serbskiego". Jej utrata staje się dla nich tym samym, czym dla Polaków byłaby utrata ziemi krakowskiej lub gnieźnieńskiej.

Jest Kosowo dla Serbów również ziemią świętą – głównym terenem narodowej i religijnej martyrologii. Tam Serbowie próbowali zatrzymać muzułmański "potop". 28 czerwca 1389 r. 40 tysięcy serbskich witezi przyjęło przedśmiertną Komunię Świętą wokół kościoła Samodrerza i stanęło na Kosowym Polu przeciwko 120 tysiącom Turków. Nie mieli żadnych szans i nie mieli złudzeń - wiedzieli, że zginą. Lecz mieli świadomość konieczności swej ofiary dla obrony krzyża i państwa. Zginęli co do jednego, a Kosowe Pole zostało ich ciałami uświęcone jako serbskie Termopile.

18.02.12 Bądź dzisiaj z Serbią

Przypominamy. Dziś o godz. 17.00 demonstrujemy na rzecz serbskiego Kosowa. Spotykamy się przy Ogrodzie Saskim, na rogu ul. Marszałkowskiej i Królewskiej. Przewidziano liczne atrakcje.

Przypomijmy sobie jak było rok temu.

11.02.12 Jaja z policji – pięć tysięcy przeciwko pięciu

I tym razem kibicom udało się zakpić z policji. Na zbiórce pod stadionem Legii (11.08.2011 r., godz. 16.30), licznie zgromadzeni fani doszli do wniosku, że nie warto kierować się scenariuszem wyznaczonym przez policję i naciąć się na przygotowane przez systemowego opresora  prowokacje. Z inicjatywy Piotra Staruchowicza („Starucha”) zadecydowano, że  lepiej symbolicznie udać się, w proteście przeciwko odwołaniu meczu o Superpuchar, pod Stadion Narodowy w pięć osób, a policja niech się dobrze bawi na mrozie sama.

Więcej
11.02.12 Zamęczyć ACTA na śmierć…

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało 11 instrukcji negocjacyjnych w sprawie ACTA. Pełniący urząd szefa resortu Bogdan Zdrojewski wyraził nadzieję, że publikacja w internecie dokumentów na ten temat spowoduje, że emocje wokół ACTA „powoli mogą w Polsce wygasać”. – Nie stanie się to szybko, dlatego że te emocje były pokłosiem niemożności ujawniania wszystkich dokumentów na samym początku. Premier miał dobrą intuicję, że te dokumenty i ich jawność pomogą – stwierdził Zdrojewski.


Potwierdza to tylko tezę, że w tej sprawie rząd gra na zwłokę i zmęczenie społeczeństwa. Sprawa została już i tak przesądzona – ACTA wejdzie w życie, czy to się komuś podoba czy nie. Wszystko wskazuje na to, że Premier rzeczywiście „miał dobrą intuicję” i uda mu się ograć rozsierdzonych przeciwników ACTA. Potęga korporacji i Komisji Trójstronnej (www.trilateral.com) jest nie do złamania nawet dla hakerów.

14.03.12 Paw, papuga, czy może zwykłe g…?

Jak się dowiadujemy z przekazów wiodących europejskich mediów 14 marca br. rozpoczyna się w Kolonii kolejne  wszechunijne targowisko próżności, czyli 12 międzynarodowy festiwal literatury. Spotkają się na nim – a jakże – czołowi konstruktorzy pisanej szmiry przeznaczonej dla zaangażowanej braci intelektualnej. Oczywiście w większości laureaci wszelkich nagród, plebiscytów, rankingów i tym podobnej hucpy (Nobel, Booker Prize, Deutscher Buchpreis, Nike etc.).

Starająca się dorównać starszym braciom w szmirze Polska oczywiście też wysłała na festiwal swojego przedstawiciela w osobie niejakiej Sylwii Chutnik (sic!). Według dostępnych informacji literatka owa jest zaangażowaną feministką oraz absolwentką czegoś, co nazywa się Gender Studies, nominantką czegoś, co nazywa się Nagroda Nike, autorką (czy może tylko emanacją gromadki ghost writerów?) Kieszonkowego atlasu kobiet. „Dzieło” to nasi nadreńscy przyjaciele zdążyli już nawet przetłumaczyć (zresztą pewnie sami je też zamówili) jako tendenzroman pn. Weibskram. Jest to oczywiście historyjka o zapyziałej polskiej hołocie, uprzedzonej do wszelkich nowinek obyczajowo-erotyzujących i skupionych na swojej nędznej, plugawej (jaka uciecha dla Teutonów) egzystencji.

Nie ma się co łudzić. Nasze tzw. elity, co to przez wieki małpowały wszystko, co docierało do nas z zachodniej zony, nie zmieniły się nawet o jotę. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że w sferze kultury to znalazły się one praktycznie na końcu łańcucha pokarmowego trawiącej je ideologii. I dlatego dla mądrych odbiorców twórcy ci są łatwo rozpoznawalni. Po prostu śmierdzą.

25.01.12 Tylko świnie siedzą w kinie…!

Nasz ulubiony publicysta portalu Fronda i periodyku „Uwarzam Rze”, ceniony judeochrześcijanin, czyli jak łatwo się domyśleć p. Ł. Adamski, znowu błysnął iście talmudycznym sprytem i w jednej z ostatnich swoich publikacji wykreował na polską reżyserkę niejaką p. Agnieszkę Holland, a na polski film kandydujący do blichtrowgo „Oscara” jej kolejny gniot z gatunku shoah-fiction, czyli W ciemnościach. W swej sterowanej naiwności lub tym bardziej sterowanym cynizmie walnął również, że „docenienie jej filmu byłoby również docenieniem Polski”. I nerwowo biedak czeka na – jak to sam określa – „wielkie święto kina”, przypominając również wszelkie dotychczasowe sukcesy produkcji p. Holland. Każdy głupi, za przeproszeniem głupich, dobrze wie, że tego rodzaju produkcja, z taką tematyką, tak a nie inaczej naświetloną, swoje nagrody, nominacje i entuzjastyczne przyjęcia (cytaty z niezastąpionego w tej kwestii p. Ł.A.) ma zapewnione jeszcze przed powstaniem. A nagrody dla takich banalizujących i fałszujących historię szmir, jak Lista Schindlera czy Pianista potwierdzają tylko, w jakim Matrixie żyjemy i kto tego nie rozumie niech lepiej nie zabiera głosu.

A tak poza tym to pewnie p. Holland Oscara nie dostanie, bo wazeliniarstwo twórców, nawet „swoich”, znad Wisły nie jest przez cadyków hollywoodzkich dobrze widziane. Co najwyżej dadzą jakąś nadzieję, a potem kopa w dupę. Tak było przecież z Korczakiem niejakiego A. Wajdy, który mimo nachalnej, niemal że syjonistycznej już, propagandy, jaką sobą prezentował, został przez surowy filmowy sanhedryn po prostu schlastany. Zatem niech Pan sobie czeka na wielkie święto kina, my pójdziemy obok. Tylko świnie siedzą w takim kinie! Shalom! 

19.12.11 Porządek cnót - Hildegarda z Bingen świętą?

W październiku przyszłego roku ojciec Święty Benedykt XVI zamierza ogłosić Hildegardę z Bingen 34. doktorem Kościoła. Benedykt XVI porównuje autorkę Ordo virtutum z prorokami Starego Testamentu, często ją cytując, m.in. w dwóch katechezach podczas środowych audiencji generalnych – 1 i 8 września 2010 r.

Dotychczas papieże ogłosili 33 świętych doktorami Kościoła. Tytuł ten nadawany jest tym spośród świętych, którzy wyróżniali się w swych pismach prawowiernością i wybitną wiedzą teologiczną. Są wśród nich trzy kobiety: św. Teresa z Avila, Katarzyna ze Sieny – ogłoszone przez Pawła VI oraz św. Teresa od Dzieciątka Jezus – ogłoszona przez Jana Pawła II w 1997 r.

Hildegarda z Bingen urodziła się 16 września 1098 r. w Bermersheim w Hesji, zmarła 17 września 1179 w Rupertsbergu k. Bingen. W wieku 15 lat a zdecydowała się na podjęcie życia mniszego. Od młodości doznawała mistycznych wizji. W 1147 założyła klasztor w Rupertsbergu k. Bingen nad Renem. W 1165 r. powołała do istnienia filialny klasztor w Eiblingen k. Rudesheim. Do dzisiejszych czasów zachowało się wiele jej dzieł z religii, medycyny, muzyki, etyki i kosmologii. Do jej najważniejszych pism przeoryszy zaliczyć można trylogię: Scivias (1141-1151), Liber vitae meritorum (1158-1163) oraz Liber divinorum operum simplicis hominis (1163-1173), oraz zachowanych około 300 jej listów kierowanych m.in. do papieża, do Bernarda z Clairvaux, a także do cesarza Fryderyka Barbarossy.

Wybitną częścią jej działalności Ad Maiorem Dei Gloriam była komponowana muzyka, zwłaszcza hymny, antyfony, responsoria, sekwencje. Swoistym opus vitae jest najstarsza zachowana sztuka moralitetowa Ordo virtutum. Polecamy działa Hildegardy z Bingen wykonywane przez zespół „Sequentia”, po kierownictwem Barbart Thornton i Benjamina Bagby (Canticles of Ecstasy, Vision, Voice of the Blood, Saints, O Jerusalem, czy wspomniane Ordo Virtutum.

Za swoje zasługi dla Kościoła i ogromny wkład w rozwój myśli katolickiej Hildegarda została beatyfikowana, ale proces kanonizacyjny, rozpoczęty pół wieku po jej śmierci został przerwany. Obecnie Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych kończy badanie dokumentów jej dotyczących. Ponieważ nie została formalnie kanonizowana można się spodziewać, że Benedykt XVI, wcześniej dokona jej oficjalnej kanonizacji.

07.12.11 Kołakowski czyta Wysockiego

Od wczoraj (6 grudnia 2011 r.) można  nabywać nowy, trzeci w dyskografii, album jednego z najbardziej znanych bardów prawicy – Andrzeja Kołakowskiego. Zgodnie z tytułem płyty – Высоцкий wg Andrzeja Kołakowskiego – zawiera ona dwanaście utworów inspirowanych twórczością Włodzimierza Wysockiego. Nie jest to pierwsza, i zapewne i nie będzie ostatnia próba polskiego twórcy zmierzenia się z dorobkiem rosyjskiego barda. Jak będzie w tym przypadku – prosimy sprawdzić osobiście. Jeszcze nie wieczór!

Materiał na płytę został nagrany we wrześniu 2010 r. w składzie:
– Andrzej Kołakowski – teksty, gitara i śpiew,
– Kazimierz Zagórski – skrzypce.

Płyta (w cenie 30 zł + koszty przesyłki) wydana została w kooperacji Vox-Populi Records z Wydawnictwem Antyk jako sześciostronicowy digipack (+ książeczka z tekstami). Zakupić ją można w – znanym chociażby z naszych „Polecanych stron” – sklepie internetowym Olifant Records, a także pod adresem poczty elektronicznej Wydawnictwa Vox Populi Records: vox-populi1@o2.pl

04.12.11 Złośliwość losu

Polscy siatkarze awansowali do turnieju olimpijskiego w Londynie. I dobrze. Polscy piłkarze wylosowali łatwą grupę turnieju finałowego EURO 2012. Niedobrze.

02.12.11 Ukazał się na DVD kolejny film z Melem Gibsonem

Podwójne życie to kolejny (po Furii) dobry film z udziałem reżysera Pasji, nakręcony tym razem przez Jodi Foster. Systemowe media (także polskie, w tym i tzw. prawicowe) jedyne, co nagłaśniają w związku z premierą (na DVD, bo do kin z wiadomych przyczyn film trafił tylko do ograniczonej dystrybucji), to tzw. sprawa Gibsona. Wiadomo, Hollywood nie wybacza i nazwisko aktora przestało być „globalną marką”. Może to i lepiej, cóż to w końcu za przyjemność egzystować w otoczeniu takich miernot jak Alec Baldwin, George Clooney, Tom Cruise czy inna Meryl Streep.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama


stat4u