A.D.: 25 Listopad 2017    |    Dziś świętego (-ej): Katarzyna, Erazm, Klemens

Patriota.pl

Współczesny motłoch toleruje tylko tych przełożonych, którymi może pogardzać.
Nicolás Gómez Dávila, Na straconym posterunku

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.

Rzecz o roku 1863

Drukuj PDF
Spis treści
Rzecz o roku 1863
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Strona 9
Strona 10
Strona 11
Strona 12
Strona 13
Strona 14
Strona 15
Strona 16
Wszystkie strony

Tags: Fundament | Piedestał

Bezmyślność tego powstania pozostanie w nauce politycznej niezważoną i niezmierzoną. Było to przedsięwzięcie na oślep, ale było logicznym następstwem spisku, urządzonych przez niego demonstracji, nakazanej żałoby, zwłaszcza zaprzysiężonej i zaprowadzonej w całym kraju organizacji nieświadomej ostatecznego, nie istniejącego celu, która do bezmyślnego dlatego doprowadziła czynu. Zastanówmy się bezstronnie nad powodami, jakie wpłynąć mogły na zawiązanie tego spisku zanim zbadamy jego istotę i tych, którzy byli jego twórcami; w niej i w nich bowiem znajdziemy główne przyczyny jego zawiązania.

Chcąc mieć jasne wyobrażenie o siłach i położeniu narodu, który przestał być państwem, chcąc patrzeć w jego przyszłość bez złudzeń, z zamiarem wskazania mu dróg, a nie manowców, zasłonięcia przed unicestwieniem, trzeba przede wszystkim zastanowić się nad przyczynami upadku państwa. Upada ono na skutek zewnętrznych powodów lub wewnętrznych albo wreszcie pod wpływem zarazem wewnętrznych i zewnętrznych tak, iż są trzy powody i trzy stopnie upadku państwa. 

Pierwszy powód, zewnętrzny, pochodzić może od potężniejszego sąsiada, który siłą obala słabsze państwo, albo też od kilku sąsiadów działających na jego zgubę, każdy z osobna lub w zmowie i porozumieniu. Zbieg przypadkowy okoliczności, skutek zawsze wątpliwy wojny, mogą stać się również powodem zewnętrznym upadku państwa. Zadaniem polityki jest za pomocą przezorności, zręczności i przymierzy zapobiegać tym zewnętrznym niebezpieczeństwom, nie pozwalając wzrosnąć groźnie sąsiadom, nie dopuszczając do ich wrogiego skojarzenia się, unikając odosobnienia, wreszcie zasłaniać się przed niespodziankami. Wewnątrz zaś zadaniem sztuki rządzenia jest tak ukształtować i na takiej utrzymać stopie państwo, aby sąsiadom i wszelkim zewnętrznym niebezpieczeństwom oraz przypadkom sprostać mogło. Stać się jednak może, że pomimo najmądrzejszej i najprzezorniejszej polityki, pomimo najdzielniejszych wewnątrz rządów, przewadze sąsiada lub sąsiadów nie zdoła się oprzeć państwo lub też zasłonić przed klęską morderczą. Wtedy bez jego winy, chwilowo lub na zawsze upada, co jednak rzadko się zdarza, gdyż żywotność opiera się śmierci. Jest to pierwszy, najmniej dla przyszłości groźny stopień upadku państwa.

Drugim powodem upadku państwa jest jego stan wewnętrzny. Przyczyny takiego upadku są rozliczne, mnogie; mogą być polityczne, społeczne, religijne, etyczne, ekonomiczne, wojskowe i wszystkie razem. Są one nie tylko upadku przyczyną, ale także oznaką choroby, rozkładu, braku żywotności. Przygotowują grunt dla zewnętrznych przyczyn, a zawsze znajdzie się sąsiad, który z nich skorzysta i stanie się spadkobiercą czy egzekutorem testamentu; lub też państwo rozpada się. Przyczyny wewnętrzne ten bowiem mają skutek, iż nie tylko osłabiają organizm, ale zmniejszają stanowisko państwa względem państw sąsiednich, które w zdrowiu się utrzymują; tak, że w wyścigu omdlewa stopniowo jeden zapaśnik, podczas gdy drugi do mety dobiega, to jest do przewagi, w końcu do panowania. Albo też takie państwo, rozpadając się na różne części, przestaje istnieć. Jest to stopień drugi upadku państwa, o wiele groźniejszy dla przyszłości niż pierwszy, bo ten upadek spowodowany jest własną winą.

Wreszcie trzeci powód i stopień upadku łączy w sobie dwa poprzednie, jest podwójny, zewnętrzny i wewnętrzny zarazem; tu dwie przyczyny, zewnętrzna i wewnętrzna, dopełniają się. Wzrost sąsiadów i ich żądze zbiegają się z osłabieniem wewnętrznym, a tym samym i zewnętrznym państwa, z prostracją jego organizmu. Powstaje takie niebezpieczeństwo, wobec którego nie ma ani środków ratunku, ani ratunku; katastrofa jest nieunikniona. Państwo upada z własnej winy i niższości na zewnątrz i wewnątrz, a wskutek wyższości sąsiada lub sąsiadów, wroga lub wrogów. Jest to stopień trzeci upadku, najwyższy.

Jak we wzroście, tak i w upadku państw są zatem stopnie. Stopień upadku jest w stosunku prostym do jego przyczyn. Trzeci stopień upadku jest największy dlatego, że składają się na niego dwie przyczyny, zewnętrzna i wewnętrzna.

Od stopnia upadku zależna jest zdolność i możność podźwignięcia i podniesienia się. Najważniejszymi zatem danymi dla przyszłości narodu, który przestał być państwem, są przyczyny upadku tego państwa; im liczniejsze, im stopień większy, tym słabszymi są i dalszymi widoki przyszłości państwowej, i odwrotnie. I tak państwo, które upadło wyłącznie z zewnętrznych przyczyn, którego zatem upadek jest stopnia pierwszego, lub to, które upadło tylko z wewnętrznych przyczyn i którego upadek jest stopnia drugiego, łatwiej może odzyskać kształt państwowy niż to, którego zniknięcie spowodowane zostało dwiema przyczynami, zewnętrzną i wewnętrzną zarazem, którego zatem upadek jest stopnia trzeciego, najwyższego.

Upadek państwa polskiego był stopnia trzeciego, najwyższy, bo spowodowany został zewnętrzną i wewnętrzną przyczyną; nastąpił na skutek osłabienia własnych sił oraz wzmożenia się sił sąsiadów, na skutek niemocy własnej i przewagi obcych. Nie przypadek, nie wojna nieszczęśliwa a nierówna, ani też przegrana bitwa zniosły państwo polskie. Nie unicestwiła go też sama wewnętrzna anarchia, nie rozpadło się. Nieprzerwany szereg przyczyn wewnętrznych i zewnętrznych spowodował upadek państwa polskiego. Wewnątrz nagromadziło się tyle błędów politycznych, tyle grzechów społecznych, tyle zaniedbania ekonomicznego, tyle bezrządu, tyle słabości, tyle wadliwych urządzeń, że i słabemu sąsiadowi Polska nie byłaby przy końcu mogła stawić czoła. Na zewnątrz trzej sąsiedzi wzmagali się tymczasem w siłę i rosły ich żądze. Jednocześnie Polsce zabrakło odpornej mocy, wojskowych środków obrony, a do tego stopnia wszelkiej przezorności, zapobiegliwości i przymierzy, że nie jedno państwo zapragnęło ją podbić, ale trzy potężne mocarstwa połączyły się ze sobą i zgodziły, aby dokonać jej zaboru, zbyt łatwego w tych warunkach. Był to zatem okaz wyjątkowy, w dziejach jedyny, trzeciego stopnia upadku państwa, stopnia największego. A tak w księdze dziejów Polski wypisać można słowami zbiór tego wszystkiego, czego państwa wystrzegać się winny, jeżeli nie chcą upaść. Stopień upadku Polski, jeżeli mierzyć go będziemy nie tylko przyczynami upadku, ale także treścią i istotą tych przyczyn, był największy, jaki się w dziejach spotyka, bo spowodowany został wewnętrznym rozstrojem i osłabieniem bezprzykładnym; niczym nie hamowanym wzrostem sąsiadów, których ten upadek zespolił oraz ciosem zadanym nie przez jedno, ale przez trzy w jednym zamiarze złączone państwa. Że zaś im większy jest stopień upadku państwa, tym trudniej powstać mu na nowo, dochodzimy do tej prawdy, że z wszystkich upadłych państw, najtrudniej było powstać Polsce i odzyskać utracony kształt i stanowisko państwowe. Zważywszy zaś, że na upadek Polski złożyły się nie jedna, nie kilka, ale wszystkie przyczyny, które spowodować mogą unicestwienie państwa i to w stopniu dotąd w dziejach wyjątkowym, uznać również należy, że naród, który utworzył był państwo polskie, nie był w należyty sposób obdarzony zmysłem politycznym, to jest zbiorową zdolnością rozwijania, wzmacniania i zachowania kształtu państwowego; albo, że jeżeli go miał niegdyś na tyle, aby utworzyć państwo, a nawet znacznie je rozszerzyć, nie miał go dosyć, aby je należycie wzmocnić i zabezpieczyć; lub też, że zmysł polityczny w tym narodzie z czasem stępiał.



 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama


stat4u